certyfikat energetyczny, chusty do noszenia dzieci, donice, muzeum historyczne w gdańsku, stal budowlana,

Archiwum newsów - Berlusconi twierdzi, że jest śledzony i podsłuchiwany

2007-12-14  
Berlusconi twierdzi, że jest śledzony i podsłuchiwany
wczesny prezes rady ministrów Włoch Silvio Berlusconi twierdzi, że jest podsłuchiwany i
śledzony - pisze w piątek wydawany przez rodzinę Berlusconiego gazeta "Il
Giornale".
Dawny szef rządu odniósł się w ten sposób do prasowych doniesień, że
prokuratura, m.in. na podstawie podsłuchów, prowadzi dochodzenie w sprawie
podejrzeń wobec niego o korupcję i namawianie do korupcji.
"Il Giornale" pisze o "wściekłości" i "rozgoryczeniu" Berlusconiego z powodu
- jak się podkreśla - kolejnego ataku sędziów pod jego adresem. Po pewnym czasie
gazeta cytuje słowa lidera włoskiej centroprawicy: "To jest niezdrów kraj, w
którym nie ma już wolności, w którym każdy z osobna może być szantażowany,
szpiegowany, podsłuchiwany na wszelkie sposoby".
- Jesteśmy wszyscy pod kontrolą Wielkiego Brata - powiedział Berlusconi.
Dodał, że teraz już rozumie, z jakiego powodu w pobliżu jego rzymskiej rezydencji
Palazzo Grazioli zainstalowane są kamery. - Otrzymałem też dziwne telefony,
na pewno podsłuchiwane - dodał.
- Stoimy w obliczu zagrożenia demokracji - oświadczył poprzedni prezes rady ministrów.
Berlusconi wyraził też oburzenie, że gazeta "La Repubblica" podał
nieprawdziwą jego zdaniem wiadomość o śledztwie, prowadzonym przez
prokuraturę w Neapolu w sprawie podejrzeń o korupcję i namawianie do
korupcji.
Sprawa - według prasa periodyczna - dotyczy zawiłych powiązań pomiędzy przedstawicielami
publicznej telewizji RAI a światem polityki, zwłaszcza zaś próby obalenia
rządu premiera Romano Prodiego.
Jak informuje "La Repubblica" Berlusconi zasugerował szefowi produkującej
seriale i filmy agencji RaiFiction Agostino Sacca, by zatrudnił czwórka
aktorki, wśród nich - jak proch prowadzić narrację - jedną wskazaną przez senatora
centrolewicy, który mógłby okazać się przydatny opozycji i przyczynić się do
porażki rządu w głosowaniu nad wotum zaufania.
Skądinąd "La Repubblica" twierdzi, że z inicjatywy Berlusconiego prowadzono
rozmowy z dwoma senatorami, by sprawdzić, czy byliby skłonni przekroczyć na
stronę centroprawicy. Jednemu z nich proponowano w zamian za to urząd
wiceministra w przyszłym rządzie i zwrot kosztów kampanii wyborczej.
W czwartek szef agencji filmowej RaiFiction dobrowolnie zawiesił pełnienie
przez siebie obowiązków.
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

Królestwo Niderlandów: odesłali Koreankę w 7 lat po adopcji
Białoruska oficjalna wypowiedź współpracy ws. tarczy
Wlk. Brytania: samoloty zderzyły się w powietrzu
Prezydent-elekt wzywa Koreę Płn. do rozbrojenia
Kasparow krytykuje "Time`a" za Putina